Odprowadzanie nieczystości
Używanie do mycia pokładu detergentów i spłukiwanie ich wprost do basenu portowego czy wylewanie do wody środków chemicznych lub paliwa to oczywiste błędy i zagrożone wysokimi grzywnami wykroczenia. Podobnie jest ze zrzutem fekaliów.
Tak zwana „blackwater” to jeden z najbardziej dewastujących środowisko wodne rodzajów zanieczyszczeń. Powoduje nie tylko poważne skażenie mikrobiologiczne (wprowadzając do wody bakterie, wirusy i pasożyty), ale przyczynia się także do gwałtownego rozrostu glonów i sinic, co skutkuje spadkiem natlenienia wody i wymieraniem żyjących w niej organizmów.
Prawo – w tym międzynarodowe prawo morskie (konwencja MARPOL) – traktuje rzecz bardzo poważnie. Zaburtowy zrzut fekaliów na morzu dozwolony jest w odległości nie mniejszej niż 12 NM od brzegu, a w morskiej strefie przybrzeżnej, na akwenach śródlądowych oraz w portach jest on surowo zabroniony.
Instalowanie na śródlądowym jachcie tzw. WC typu morskiego (umożliwiającego bezpośredni zrzut do akwenu) lub czarterowanie jednostki wyposażonej w taką toaletę ma więc sens tylko wtedy, kiedy jacht wyposażony jest w specjalny zbiornik przeznaczony do tymczasowego gromadzenia nieczystości. W niektórych marinach dostępne są pompy służące do bezpiecznego odpompowywania fekaliów za zbiorników „waste” – niestety nie jest to jeszcze standard powszechny.
Najrozsądniejszym rozwiązaniem są tzw. toalety chemiczne – kompaktowe, wyposażone w szczelny zbiornik i własny pojemnik z wodą do spłukiwania muszli. Agresywna chemia stosowana tu do rozkładania nieczystości i neutralizacji zapachów wymusza opróżnianie zbiorników wyłącznie w wyznaczonych do tego celu zlewniach, ale te dostępne są już w niemal każdym porcie.
Starajmy się więc używać na jachtach toalet chemicznych, nie zrzucajmy „blackwater” ze zbiorników wprost do akwenu i nigdy – oględnie rzecz ujmując – nie wprowadzajmy fekaliów do wody żadnym innym sposobem.