Degradacja środowiska naturalnego postępuje w niespotykanym dotąd tempie. Spalanie paliw kopalnych, emisja zanieczyszczeń, powszechna deforestacja i intensywna produkcja odpadów dewastują lokalne ekosystemy, a w skali globalnej powodują coraz bardziej odczuwalne zmiany klimatu.
Środowiska wodne – od wód podziemnych i powierzchniowych aż po oceany – to w przyrodzie sfery wyjątkowo złożone i wrażliwe. Niezwykle szybko dochodzi w nich do zaniku bioróżnorodności, eutrofizacji, zasolenia i innych fatalnych w skutkach zmian powodowanych suszami, zrzutem ścieków i odpadów, spływem pestycydów lub obniżeniem poziomu nadmiernie odpompowywanych wód gruntowych.
Zmniejszające się systematycznie obszary pierwotnej przyrody stają coraz większą atrakcją turystyczną – do tego stopnia, że pojemność infrastruktury okazuje się niewystarczająca, a natura nie nadąża odtwarzać swych nadmiernie eksploatowanych zasobów.
Na świecie powstało wiele organizacji, instytucji i programów, których celem jest zmniejszenie skali tych zjawisk – od międzynarodowych paneli jak IPCC (Intergovernmental Panel on Climate Change) i chroniących naturę legislacji regionalnych, aż po inicjatywy lokalnych organizacji proekologicznych.
My, korzystający z uroków rekreacji motorowodnej turyści, także możemy zrobić całkiem sporo, by aktywnie chronić środowisko wodne lub przynajmniej nie pogarszać jego stanu.